*Szczypta Porad Pedagogiczno - Psychologicznych!!

Zapraszamy do odwiedzania tej podstrony!


„Dystrybutorzy szczęścia”

… rodziny są rozrzucone po całym kraju, bo ludzie przeprowadzają się za pracą – brakuje więc wsparcia , które mogłaby zaoferować babcia, dziadek czy ciocia. To sprawia, ze cała odpowiedzialność spada wyłącznie na rodziców. Nic dziwnego, że są przemęczeni i zestresowani.

Ta odpowiedzialność dziś nie dotyczy jedynie wykształcenia czy ogłady, ale również kondycji psychicznej dziecka. „Chcę, żeby moje dziecko było szczęśliwe” – to najczęściej mówią pani bohaterowie.

Teoretycznie to nie jest zły cel, tyle że nierealistyczny. Bo co to tak naprawdę znaczy? Nie ma żadnego przepisu na to, jak wychować szczęśliwe dziecko. Są dzieci, które nie będą takie nigdy. I to kolejna sprawa, która się zmieniła. Kiedyś rodzic miał konkretne zadania – trzeba było dzieci wykarmić (tym, co rośnie na polu i w ogrodzie), własnoręcznie uszyć ubrania, nauczyć zawodu, samemu wyleczyć, przekazać pewien kodeks moralny. Dzisiaj wiele z tych obowiązków zagospodarowują szkoła, lekarz rodzinny, sklepy z odzieżą, kursy przygotowawcze i kółka zainteresowań, a rola rodzica sprowadza się właśnie do tego enigmatycznego dystrybutora szczęścia.

Nie sądzi Pani, że odpowiedzialność za dobrostan naszych dzieci bierze się częściowo z tego, ile wiemy dziś na temat psychologii? Świadomość, jak istotny jest wpływ rodziców na kształtującą się psychikę, może paraliżować.

I myślę, ze tak się często dzieje. Żałuję, że nie poświęciłam temu wątkowi więcej uwagi w książce. Rozwój psychologii dziecięcej jako obszaru badań i analiza wpływu rodzica, szczególnie matki, na zdrowie psychiczne dziecka na pewno odciskają swoje piętno na tym, jak bardzo rodzice są przejęci swoją rolą: czy nie skrzywię psychiki dziecka, jeśli zrobię to lub tamto? Te lęki bywają absurdalne, ale przecież przez lata wierzono, że „zimne” matki powodują u dzieci schizofrenię, a była też teoria, że autyzm.

Jeśli nie projekt „szczęśliwe dziecko” to co?

To, co na pewno można zrobić, to przekazać dziecku konkretne wartości – jak być porządnym człowiekiem, dobrym obywatelem – i zachęcić je do tego, żeby jakąś umiejętność opanowało naprawdę dobrze. Mniej istotne jest, co to konkretnie będzie. Z licznych badań naukowych wynika bowiem, że szczęście i poczucie własnej wartości są produktami ubocznymi tego, że zajmujemy się czymś, w czym jesteśmy dobrzy.

* fragment - „Dystrybutorzy szczęścia” rozmowa Agnieszki Jucewicz z Jennifer Senior w „Psychologia dla rodziców. Grudzień 2016”

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak wychować optymistę?

Optymiści mają w życiu łatwiej niż pesymiści. Ale jeśli ktoś urodził się z naturą melancholijnego flegmatyka trudno mu będzie patrzeć na świat przez różowe okulary. Psychologowie uważają jednak, ze optymizmu można się nauczyć. A najlepiej zacząć jak najwcześniej, czyli o tym JAK WYCHOWAĆ OPTYMISTĘ?

Optymistyczni rodzice wychowują zaradne, ufne i pewne siebie dzieci.

Optymistyczne dziecko:

• Jest pełne inicjatywy, odważne i samodzielne,
• To takie, które chętnie się uczy, ma szerokie zainteresowania i wiele talentów,
• Jest kreatywne i pełne fantazji,
• Odróżnia dobro od zła, ma wiele empatii, jest przyjaźnie nastawione do koleżanek i kolegów,
• Dzięki odpowiednim pochwałom i sposobom wyjaśniania porażek optymistyczne dziecko ma zrównoważony obraz siebie, poczucie pewności i wiary w swoje możliwości,
• Woli współpracę od rywalizacji.

Domowe wychowanie OPTYMISTY trzeba zacząć od samego siebie. Dlatego sprawdź najpierw Drogi Rodzicu, czy sam jesteś optymistą, rozwiązując krótki test:

1. Rano budzę się zwykle w dobrym nastroju …
2. Potrafię kierować swoim życiem …
3. Przeszkody motywują mnie do ich pokonania …
4. Uważam, ze większość ludzi mnie lubi …
5. Mam dobre pomysły …
6. Panuję nad swoimi emocjami …
7. Mam sporo energii i zapału …
8. Lubię swoją pracę …
9. Chętnie podejmuję nowe wyzwania …
10. Nigdy się nie nudzę …

(oceń stwierdzenia w skali 1-4 – 1- zdecydowanie nie, 2- raczej nie, 3- raczej tak, 4- zdecydowanie tak)


WYNIKI:

10-25 punktów – nie jest dobrze. Trzeba koniecznie poprawić twój poziom optymizmu.
26-34 – nie najgorzej, ale warto poprawić swój wynik.
35-40 punktów- świetnie. Prawdziwy optymista z Ciebie.

Następnie przeczytaj cztery podstawowe rady, w jaki sposób w rodzinie wychować optymistów:
1 rada – Zwracajcie uwagę na sposób chwalenia i krytykowania dzieci.
2 rada – Starajcie się rozpoczynać dzień w spokojnej, optymistycznej atmosferze.
3 rada – Bawcie się ze swoim dzieckiem tak często, jak tylko możecie.
4 rada – Opowiadajcie swojemu dziecku wiele bajek i historii z optymistycznym zakończeniem.

* Artykuł zaczerpnięty z periodyku edukacyjnego „Bliżej przedszkola” nr 9 / wrzesień 2014


------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Cięcie skrzydeł. NIE HODUJ, WYCHOWUJ !

„Czyli warto słuchać własnego dziecka?
To jest podstawa. Słuchać, obserwować, co jest dla niego ważne, żeby jednak ono nie tylko realizowało nasze cele i wartości. A jeśli nam się cele dziecka nie podobają, to warto tak przeorganizować środowisko, żeby cele dziecka upodobniły się do naszych. Ja w ogóle uważam, że rola rodzica polega na tym, żeby bardzo dobrze się dziecku przyglądać i jak najlepiej kierować tym materiałem, który mamy. (…) Ale czasem warto zaakceptować, ze nasze dziecko chce czego innego niż my. Czasem trafiają do mnie rodzice zaniepokojeni tym, że ich dziecko według nich nie jest zbyt szczęśliwe – ma mało przyjaciół albo jest malkontentem, ale jeśli taki nastolatek mówi, że jemu się to podoba, że taki właśnie chce być, trzeba to uszanować. (…)

Podkreśla pani, że warto dziecko chwalić, zamiast skupiać się na tym, co mu nie wychodzi.
Bo każdemu coś nie wychodzi.

Ale z tym chwaleniem też można przesadzić.
Teraz na szczęście są już wskazówki, jak chwalić, kiedy chwalić i kiedy to chwalenie odnosi skutek. Bo czym jest pochwała? To jest wzmocnienie jakiegoś zachowania. Zachowanie pochwalone najpewniej się powtórzy.

Chyba, ze nie wierzymy w to, że pochwała jest szczera?
Właśnie, albo w nią nie wierzymy, albo osoba, która ją wygłosiła, nie jest dla nas wystarczająco ważna. (…) Co trzeba robić, żeby chwalenie zadziałało?

Chwalić, kiedy rzeczywiście tak uważamy?
Dobrze, co dalej?

Tu się chyba kończy moja życiowa mądrość.
Mieć pewność, że jesteśmy tymi osobami, które są dla dziecka ważne, więc jeżeli nasza relacje z dzieckiem jest już bardzo nadwyrężona, to najpierw musimy postarać się o jej odbudowanie. Bo inaczej z tego nici.

Co jeszcze?
Pochwała musi być konkretna. Jeśli mówimy: Bardzo dobrze! Świetnie!, to dla dziecka mało znaczy, bo nie wiadomo do końca, co takiego jest bardzo dobre, co ten rodzic miał na myśli, a w ogóle to było tak jakoś rzucone w przelocie. Tak, jak już powiedziałam, zachowanie pochwalone pewnie się powtórzy, więc dobrze by było wybrać zachowanie, które chcemy, żeby się powtórzyło. Trzeba je nazwać. Jeśli dziecko np. chodząc po domu zawsze trzaska drzwiami, a raz uda mu się je zamknąć cichutko, to warto wtedy powiedzieć: Świetnie! Zamknąłeś delikatnie drzwi. Bardzo mi się to podobało. Pochwała nie musi też dotyczyć zachowania, które w pełni nas satysfakcjonuje. Może dotyczyć przybliżeń. Jeśli dziecko ma kłopoty z porannym ubieraniem się, to trzeba pochwalić je za to, ze włożyło jeden but, poza tym warto też się zastanowić, dlaczego trudno mu się ubrać rano: czy dlatego, że jest pośpiech, czy ma trudności z wykonaniem czynności jedna po drugiej, czy nie chce iść do przedszkola. I w zależności od tego, co to jest, pomóc mu rozwiązać problem. To na pewno nie podetnie mu skrzydeł, natomiast jeśli rodzic nakrzyczy na dziecko, że znowu mu się nie udało, że „taki duży chłopak”, a taka guzdrała, to wprawdzie nie złamie mu życia, ale dziecko będzie miało na przykład zły dzień w szkole, a rodzic kiepski dzień w pracy i poczucie winy, które niczego nie rozwiązuje”.

* fragment z: „Cięcie skrzydeł”, Nie hoduj, wychowuj. Z Barbarą Arską – Karyłowską rozmawiała Agnieszka Jucewicz w Psychologia dla rodziców. Wysokie obcasy, Grudzień 2016


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Współpraca


„To jest opowieść emerytowanego komandosa, który wspominał ćwiczenia kwalifikujące do służby. Mówił, że jako grupa kadetów dostali zadanie przeprawienia się przez tor przeszkód. Błoto, skały, drzewa, czyli prawdziwa szkoła przetrwania. On jako pierwszy dotarł do mety. Dumnie stanął przed instruktorem, pewnie oczekiwał jakiejś pochwały, a instruktor zmierzył go wzrokiem i wykrzyknął: Co Ty tu robisz?! Wracaj pomóc tym, którzy nie mogą sobie poradzić! Mówił, że to była dla niego lekcja myślenia w kategoriach zespołu. W tym ćwiczeniu nie chodziło o to, kto będzie pierwszy, tylko o to, żeby wszyscy bezpiecznie dotarli do celu…
…Oczywiste jest, że jeżeli jesteś komandosem, osobą, której życie zależy od pracy zespołowej, to współpraca jest niezwykle ważna. Natomiast jestem przekonany, ze przez najbliższe pięć, dziesięć, piętnaście lat czynnikiem przetrwaniowym w biznesie będą właśnie zespoły, które potrafią ze sobą współpracować. Mam poczucie, że w biznesie jest podobnie jak w szkole. Wykształciliśmy sobie egoistów, którzy działają wyłącznie na swoją korzyść. …rozmawiamy o tym, jak będzie wyglądał świat, gdy dzisiejsze przedszkolaki będą miały po dwadzieścia, trzydzieści lat. I z tego, co widzę, co się dzieje w dobrych, dużych firmach, tych, które działają w kontekstach dużo bardziej dojrzałych biznesowo niż polski, „kluczem”, w moim przekonaniu, jest współpraca.”

/Należy stwarzać zadania wymagające współpracy i zachęcać do ich wykonywania./

* „Od przedszkola do Doliny Krzemowej” B. Fruga, D. Lachendro - Fruga


------------------------------------------------------------------------------------------------------------

RADĘ SAM SOBIE DAM

Jest taka stara i urocza bajka o małej lokomotywie, która długo próbowała wspiąć się na wzgórze, ale nie miała dość sił i ciągle z powrotem zjeżdżała w dół. Była to jednak bardzo dzielna i uparta mała lokomotywa, więc się nie poddała. Postanowiła dodać sobie otuchy śpiewem i po raz kolejny ruszyła w górę posapując rytmicznie: „Radę sama sobie dam, sobie dam, sobie dam!” I z każdym stukiem kół stawała się silniejsza i coraz bardziej zbliżała się do szczytu. W końcu wjechała i mogła zagwizdać radośnie: „Radę sama sobie dałam, radę sobie dałam!”
Gdy następnym razem usłyszysz, jak ktoś z rodziny mówi: - Nie uda mi się – opowiedz wszystkim bajkę o małej lokomotywie. Wytłumacz, że nastawienie wewnętrzne ma ogromny wpływ na nasze możliwości. Od dzisiaj, kiedy jakiś domownik stwierdzi: - Nie uda mi się – albo będzie się bał spróbować czegoś nowego, inny członek rodziny może odpowiedzieć: - Radę sam sobie dam – żeby przypomnieć mu o małej lokomotywie…

KTO JEST TWOIM IDEAŁEM

Każde dziecko potrzebuje wzorca do naśladowania – osoby, która umie coś, czego dziewczynka albo chłopiec pragnie się nauczyć. Która osiągnęła w życiu pozycję, jaką i dziecko chciałoby osiągnąć. Takim ideałem może być jedno z rodziców, znany sportowiec, nauczyciel, pisarz, muzyk albo aktor. Należy pamiętać, ze ilekroć wskazujemy osobę, którą cenimy, dzieci dowiadują się, jakie zachowania powinno się naśladować. Spytaj swoje dziecko, czy umie wymienić dwie osoby, które podziwia i do których chciałoby się upodobnić. Porozmawiajcie o tym, dlaczego akurat te postaci są dla niego wzorem. Co dziecko mogłoby zrobić, żeby stać się podobne do swojego ideału? Podziw jest silnym impulsem do działania, zachęcaj więc córkę albo syna do szukania wzorców osobowych, zarówno w codziennym życiu, jak i wśród bohaterów historycznych.

*„365 pomysłów jak wychować wspaniałe dzieci, czyli jak stworzyć zdrową i szczęśliwą rodzinę” S. Ellison, dr B. A. Barnett



------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Czym jest wychowanie? Co jest istotą trudności wychowawczych współczesnych rodziców?

Czy współcześni rodzice wychowują rozumnie? Czy warto poruszać tę kwestię wobec powszechnego przekonania ludzkości o posiadaniu rozumu? Przecież ludzie myślą, rozwiązuj,ą naukowe zagadnienia, kierują poważnymi firmami, gromadzą majątki, a jednak w sprawach wychowywania dzieci nieraz pozostają bezradni, a nawet bezmyślni. Współcześni rodzice, oderwani od korzeni rodziny macierzystej, często gubią się w chaosie zaspokajania potrzeb dziecięcych, nazywając owo "zaspokajanie" wychowaniem. Podziwiają swoje dziecko za kolejne drobne umiejętności, zapominając, że to oni jako dorośli uczą dziecko i sami są godni podziwu.Zapominają, ze wychowanie jest ich powinnością, a nie zadaniem jakiejkolwiek instytucji czy mediów (bądź nawet samych tylko przekaźników medialnych). Ufają różnorodnym trendom i wszelkimi sposobami usiłują uszczęśliwić swoje dziecko. Wydaje się im, że szczęśliwe dziecko to takie, które może sobie jak najdłużej possać smoczek, które ma "suchego pampersa" do wieku szkolnego i dostaje wszystko, co wskaże paluszkiem. Kiedy rodzice nie mogą sprostać zachciankom dziecka, trudno im też znieść jego bunt. Wobec takiego zachowania malucha poddają się i ulegają mu dla upragnionej chwili spokoju.

Uszczęśliwianie dzieci, zamiast wychowywania ich wydaje się w ostatnich czasach pewnym stylem, modą. Do refleksji nie skłania nawet mądrość ludowa: „Czego Jaś się nie nauczył, tego Jan nie będzie umiał.; Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci.” Ludzie niejednokrotnie nie zwracają uwagi na cel wychowania, ale na bieżące krótkotrwałe , płytkie, pozorne uszczęśliwianie. Odniesienie do celu prowadziłoby bowiem do konfrontacji z pytaniami: Ku czemu wychowuję?; Jakim człowiekiem ma szansę być w przyszłości mój syn/ moja córka?; Czy będzie umiał/umiała być dla kogoś wsparciem, czy też będzie biorcą, potrafiącym jedynie żądać? … Dziecko potrzebuje mądrego dorosłego, który ma je nauczyć społecznego funkcjonowania.

Co to znaczy wychowywać rozumie?:

1. Potrafię rozumnie odmówić dziecku!
Dziecko nie jest szczęśliwe mając wszystko na własność, bo wtedy przestaje marzyć i traci motywację do osiągnięć. (…) Mądry dorosły wie, że w ważnych sprawach to on decyduje, a jego dziecko mu ufa. Rozumny rodzic wie, że jest to sposób rozwijania u dziecka umiejętności radzenia sobie z trudnościami, gdyż przeżywanie dziecięcych frustracji jest niezbędnym czynnikiem kształtującym charakter malucha (bez strasów ponad miarę).

2. Brać odpowiedzialność za wychowanie swojego dziecka!
Wychowanie do człowieczeństwa to przekazanie dziecku podstawowych umiejętności społecznych, które pozwolą mu na przystosowanie się do życia w grupie, budowanie bezpiecznych relacji bliskości i empatyzowanie. (…) Nie wyręczać dziecka!

3. Przekraczać własne ograniczenia i rozwijać się razem z dzieckiem!
Należy starać się przekraczać własne lęki, odnaleźć pierwotną siłę i ufność. (…) Rodzicielstwo obarcza dorosłego ciężarem odpowiedzialności, zobowiązuje do myślenia i wnioskowania.

*„Jak wychowujemy?” Wanda Papugowa z pracy zbiorowej „Przedszkolak. Książka dla nauczycieli i rodziców”



---------------------------------------------------------------------------------------------------------------

"Zatroskani, zaniepokojeni, Kochani Rodzice!

Czas oswoić się z faktem, że przychodzi taki moment w życiu dziecka, kiedy towarzystwo mamy i taty przestaje wystarczać.
(...)
Mama i tata nie zastąpią rówieśników z ich naturalną spontanicznością i sposobem reagowania. Mama nie wcieli się w najlepszą koleżankę córeczki, z którą będzie godzinami fruwać jak ulubiony konik z brokatowymi skrzydłami, a tata nie zdoła naśladować kolegów, z którymi wasz syn najchętniej jeździłby autkami na kolanach, po dywanie...Nie uda się Wam prowokować sytuacji, których dziecko nie uniknie w przedszkolu. To miejsce, które łączy zabawę, naukę, beztroskę i szeroko rozumiane współdziałanie. To tam dzieci się uczą, jak żyć wśród ludzi! To najważniejsze i zarazem najpiękniejsze miejsce, do jakiego Wasze dziecko mogło "dorosnąć".

ZATRZYMAJ SIĘ!
SPÓJRZ NA MNIE: JESTEM GOTOWY.
UWIERZ, ŻE UDA NAM SIĘ PRZEBIĆ PRZEZ TO SZALEŃSTWO OBAW I WZRUSZEŃ.
A TERAZ ODSUŃ SIĘ TROCHĘ, I JESZCZE CIUT.
I PODZIWIAJ, JAK ROZKŁADAM SKRZYDŁA."


* "Niekończąca się historia...poradnik dla rodziców, o tym jak wprowadzić dziecko w świat przedszkola" Karolina Turek



Zespół Przedszkola "Słoneczka"
Przedszkolowo.pl logo